Psychodietetyka

Psychodietetyka
Coraz większą popularność zyskuje nauka, zajmująca się psychologicznymi aspektami odżywiania się człowieka. Łączy ona w sobie elementy psychologi, genetyki, socjologi, medycyny oraz historii. Jest bardzo ważna, gdyż w dzisiejszych czasach wielu ludzi boryka się z zaburzeniami odżywiania, co bardzo często ma podłoże psychiczne.
 
Zauważymy związek między jedzeniem a stanem samopoczucia. Bardzo często jemy gdy jesteśmy źli, zdenerwowani, smutni lub gdy jesteśmy radośni. Każdy z Nas ma inaczej. Niektórzy jedzą gdy są zdenerwowani, niektórzy gdy są szczęśliwi, zdobyli sukces i dają sobie nagrodę w postaci całej tabliczki czekolady. Czy to normalne zachowanie?? Na pewno na co dzień tego nie widzimy, wydaje Nam się to takie zwykłe, typowe. 
 
“To nic, że nie jestem głodny w danym momencie, ale mam po prostu ochotę na te cukierki więc je jem.” 
 
Ludzie otyli to oczywiście po części biedni ludzie, którzy cierpią na różnorakie choroby, którzy już genetycznie mają kiepską przemianę materii i łatwo przybiera im się na wadze, zjadając nawet niewiele. Jednakże są też ludzie otyli, z nadwagą którzy jedzą, nie tylko bo są głodni, ale jedzą bo przynosi im to lepszy humor, pomagają sobie w walce ze stresem, licznymi trudnościami, z którymi się borykają. 
 
Przyczyn takiego zachowania, trzeba doszukiwać się w naszym dzieciństwie. Jako noworodek, kiedy tylko płakaliśmy, nasza mama wielokrotnie nie zastanawiała się czy jest Nam np. za zimno, za ciepło, coś Nas boli czy po prostu się boimy, czujemy się niekomfortowo, ale od razu zaczynała Nas karmić. Już wtedy w mózgu układało się Nam powiązanie między jedzeniem a uczuciami ” aha, boję się, jest mi niewygodnie, jestem znudzony- jem”. Przypomnijmy sobie, jak niejednokrotnie jako dzieci, siedząc przy stole, nie chcieliśmy zjeść obiadu, a Nasi rodzice, mama czy tato, mówili ” jak zjesz wszystko to dostaniesz cukierka” lub w wczasach szkolnych ” jak dostaniesz 5 ze sprawdzianu to kupie Ci czekoladę” itp. W taki też sposób, rok za rokiem, jedzenie traciło dla Nas funkcje zaspokajania głodu, ale stało się sposobem na wszelkie problemy. Zauważmy znów, idziemy do kogoś a ktoś chce być miły, gościnny, więc zachęca Nas do jedzenia, często niezdrowych, tuczących ciast i słodyczy “ nie zjesz, co ty jesteś na diecie, przestań, jak nie zjesz to się obrażę”. 
Gdy idziemy do baru, sklepu i widzimy, że większa porcja się bardziej opłaca cenowo, ale czy Nasz organizm potrzebuje tej większej porcji. Od razu powinna nasunąć się myśl, co się stanie z nadmiarem składników, które zjemy. A odpowiedź jest prosta, odłożą się w różnych partiach ciała. 
Jedzenie traktowane jest jako pocieszacz, sposób na nudę, reduktor napięcia, forma wyrażania emocji, nagroda bądź kara i wiele, wiele innych… Tak naprawdę każdy z Nas ma swoje powody.
 
Gdy sięgamy do lodówki, do szafki ze słodyczami, zadajmy sobie pytanie DLACZEGO JEMY?? 
Zdecydowałam się napisać na ten właśnie temat, gdyż nadchodzi radosny czas, Święta Bożego Narodzenia. Dla Nas Chrześcijan jest to bardzo ważne Święto, Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus przychodzi na Świat. Czuwamy w ten dzień, spędzamy go razem z rodziną, zasiadając do wspólnej “wieczerzy”. Następne 2 dni świętujemy. Popatrzmy, świętujemy, radujemy się znowu jedząc! Szykujemy, gotujemy, pieczemy,a potem przez 3 dni praktycznie nie odchodzimy od stołu. Oczywiście te kilka dni obżarstwa, nie będzie przyczyną otyłości i nadwagi lub powstania poważniejszych chorób, ale po co tyle jemy, po co zapychamy się ciastami, sałatkami z kalorycznymi sosami, jeśli Nasz organizm tyle nie potrzebuje. Objadamy się bo “ ciocia, babcia się obrazi że nie spróbowałeś jej pysznego ciasta”, bo po prostu trzeba jeść bo są święta?? Zastanówmy się nad tym!
To, że jemy jest ukryte w niepoznanej całkowicie psychice. Współcześnie mamy przepych jedzenia, jemy tak naprawdę za dużo niż potrzebujemy. 

Nie zabraniam jeść w Święta. Ale proponuje, aby nie słuchać mózgu, naszych zmysłów jak wzrok czy węch, słuchajmy żołądka. Nie musimy robić wielkich zakupów i narobić jedzenia jak dla całego wojska. Poza tym bardzo często po Świętach, wiele żywności ulega zmarnowaniu. Przygotujmy mniej, nabierajmy na talerz małe porcje, jedzmy używając małego talerza. 
 
Dlaczego nie możemy ufać swoim oczom pokazuje poniższy rysunek. 
 
I co, które czarne kółko jest większe?? Tak samo jest z porcjami na małym i dużym talerzu.
 
 
 
Podsumowując, za każdym razem kiedy sięgamy po jedzenie zastanów się dlaczego jesz,a  potem czy jesteś świadomy co bierzesz do ust?

Related Posts

Pokochaj siebie

Pokochaj siebie

Świat pędzi jak szalony. Nie mamy czasu na nic. Wciąż biegniemy. Dążymy do doskonałości, wpatrując się w idealne ciała celebrytów. Obieramy cel bycia szczupłą i atrakcyjną, katując się na siłowni i próbując wciąż to innej diety, suplementów. Niektóre kobiety z figurą modelki się urodziły, bez wielkiego, […]

Kiedy odchudzanie staje się obsesją

Kiedy odchudzanie staje się obsesją

Tekst ten skierowany jest głównie do kobiet, ponieważ to one są głównie na ciągłej “diecie”. Odchudzanie ma na celu zrzucenie zbędnych, nadprogramowych kilogramów. Powinno być odpowiednio zaplanowane i trwać tylko przez dany okres. Zbyt restrykcyjne prowadzi do wielu poważnych konsekwencji zdrowotnych, o czym więcej pisałam […]